Strona główna » Sklep » 200911
03 listopada 2009 - szeroka5

Kolejne spotkanie mamy za sobą. Fatum jakieś wisi nad spotkaniami, cały czas lokal zastępczy nie chce nas wypuścić ze swoich kątów. Nie pierwszy raz próbowaliśmy zorganizować gdzie indziej i cały czas wracamy. Tym razem miało spotkanie się odbyć w nowo otwartym lokalu Piotrka. Niestety w ostatniej chwili okazało się, że lokal nie jest jeszcze dla nas gotowy. Trudno, znowu ta Szeroka 5.

 

Tyle spraw organizacyjnych, a teraz do rzeczy.

 

 

Pierwszy przyszedł Pan Adaś i od razu mocne uderzenie. Pokazał swoje dwa nowe modele kartonowe Mustanga i Admirała Uszakowa

Za chwilę przyszedł też Andrzej i on pierwszy miał przyjemność podziwiać Admirała obok widać stoi już czerolufowy Flak z Tamiyi w skali 1:35 wykonany przez Mateusza, no i oczywiście słodkie umilacze.

 

 

Przyjrzyjmy się modelowi przeciwlotniczego zestawu w skali 1:35 który wykonał Mateusz Loch (junior) - zaznaczył że jeszcze nie skończony. Trzeba przyznać, że Mateusz robi postępy, sam przyznał, że dużo model ten zawdzięcza temu, że budowany był w modelarni pod okiem kolegów i MiSzy, który jest tam instruktorem.

 

Model Kartonowy w skali 1:200 okrętu Carskiej Marynarki Admirał Uszakow. Jeszcze pachnący klejem model wykonany przez Adama. Model zrobiony z ukraińskiego zestawu wydawnictwa dla którego Adam tłumaczy części opisowe. Jak widać stało się nieszczęście, jeden z masztów upadł. Sprawa jest naprawialna, ale znowu trzeba będzie naciągi robić. Adam lubi ożywiać okręt dodając mu załogę. Zauważyłem że na rosyjskim okręcie znajduje się murzyn, co nie jest normalne. Adam jednak ripostował, że to palacz z maszynowni ma od węgla i sadzy brudną twarz. I może i było by to wyjaśnienie do przyjęcia gdyby nie to, że mundur na nim jest śnieżno biały. Ja bym to inaczej uzasadnił (i to jest moja sugestia aby na konkursie przyjąć tę właśnie linię obrony) to jest rzeczywiście palacz, ale uległ poparzeniu i został obandażowany, być może nie ufał okrętowemu lekarzowi i zwiał kiedy szok minął. 

 

   

Drugi bardzo ciekawy model Adama to kartonowy P-51 H Mustang w skali 1:33. Podobnie jak Uszakow też model Bumażnego wydawnictwa. Ciekawa późna, powojenna wersja sławnego Mustanga.

 

 

A to braterski model. Czyli P-40 Warhawk tego samego wydawnictwa, ale tym razem wykonany przez Jarka. Jarek oświadczył że ma dość juz okrętów w skali 1:700 (a szkoda bo przyjemnie się na nie patrzyło) wiem jednak, że to chwilowa alergia, a każdy wie, że najpiękniejsze są powroty do nałogów. Tu jednak widzimy, że Jarek nie zapomniał jak się klei kartonówki.

 

Jak zwykle, każdy znalazł sobie dyskutanta lub grupę dyskutantów. Towarzystwo kanapowe skupiło się na zabytkach modelarstwa kartonowego.

 

Bydgoski desant sprawił wielką radość w naszych jakże gościnnych progach. Ale nie rozpieszczali nas przywożąc tylko dwa modele. Kartonowego Mustanga w malowaniu Skalskiego. Stary Mały Modelarz jak widać dawał się sklejać, oczywiście zdarzało się, że się trafiało model z przesuniętymi kolorami nawet o 2-5 mm ale jaka radość była jak się chociaż taki egzemplarz zdobyło.  

 

Pamiętacie Nissana i Subaru Krzyśka ? Pamiętacie. Spróbujcie nie pamiętać. Teraz możecie porównać jaki postęp nastąpił. Prezentują się naprawdę bardzo interesująco.

 

I na koniec kosmos, a dokładniej kosmita, a jeszcze dokładniej kosmonauta, ... a tak całkiem precyzyjnie to astronauta. Model papierowy, którego przywiózł nam Jacek z Bydgoszczy po długiej u nas nieobecności.

 

I na koniec jeszcze dwa obrazki, starzy - towarzystwo kanapowe i młodzi - towarzystwo komputerowe, ... jak w życiu.

 

Podsumowując, kolejne udane spotkanie, z wielką przyjemnością gościliśmy:

Marcina, któremu ojcowskie obowiązki pozwoliły jednak dłużej pobyć z nami.

Jacka, miejmy nadzieję, że częściej nas będzie odwiedzać.

Jacka (ale Placka) z Bydgoszczy który wrócił do nas po rocznej nieobecności.

A Mirka nie było (chyba go Diabli wzięli) za karę będzie musiał w grudniu przywieźć dwa modele.

 

Z ważnych, omawianych spraw organizacyjnych trzeba odnotować, że ustalaliśmy skład reprezentacji na konkurs modelarski w Grudziądzu i Gdańsku. Poruszaliśmy też sprawę organizacji naszego konkursu w kwietniu 2010 roku, padły propozycje innej (myślę że lepszej dla zawodników) zasady sędziowania, ale za wcześnie jeszcze aby to upublicznić. Proszę przyszłych zawodników juz się przygotowywać bo będzie naprawdę warto.

 

 

  więcej w galerii Hobby


Powrót

Strona główna » Sklep » 200911