Strona główna » Sklep » 201001
16 stycznia 2010

Pierwsze w tym roku spotkanie, z nowym zapałem ale na starych zasadach. A zasady są proste spotykają się ludzie, których łączą wspólne zainteresowania i chcą w luźnej przyjacielskiej atmosferze spędzić trochę czasu, wymienić się spostrzeżeniami pokazać co robią i poddać to surowej fachowej krytyce.

Było wiele obaw co do frekwencji bo "uha, ha nasza zima zła" jednak były to niepotrzebne obawy bo jako pierwszy przybył gość z dość daleka czyli Tomek "Kicuś". Wchodząc, z pewną dozą nieśmiałości, zapytał czy może wejść wcześniej. Oczywiście, że można było i od tego momentu dzień nabierał swojej wartości. Tym bardziej, że za moment przyszedł Adam, a potem już się posypało gośćmi.


Od lewej z profilu - Jacek, na kanapie Tomek, Rafał i Jacek, na krześle Adam a na środku Michał.

Stara dziwna zasada i tym razem się powtórzyła, najciaśniej było w najwęższym miejscu, w dużym pomieszczeniu biurowym gdzie była kanapa i krzesełka było nawet luźno, na zapleczu też tłoku nie było, ale pomiędzy ciężko było przejść, choć miejsca tylko stojące były.

Kierunek toruński niestety nie dotarł, a szkoda bo przyjemnie by było popatrzeć na ich medele. W sumie to tym razem modeli było niewiele, ale nie ma co się dziwić aura niesprzyjająca do transportu.

Za to z przyjemnością było gościć trzech nowych uczestników, którzy wzmocnili reprezentację modelarzy kartonowych. A i z równie wielką przyjemnością było gościć przedstawiciela Włocławka, Artur dotrzymał słowa i pomimo niemal nieprzejezdnej drogi dotarł do nas wraz z modelami i mamy nadzieję na następne odwiedziny. Być może następnym razem zabierze ze sobą innych modelarzy z miasta, z którego już kilkaset lat temu osadnicy tu przyszli i założyli Inowrocław.
Swoich na końcu przedstawić należy, Michał z bratem. to najmłodsi reprezentanci modelarni w "Przydomku", którym nasze Stowarzyszenie się opiekuje, a MiSza jest tam instruktorem.

Czas na prezentację modeli przyniesionych na spotkanie.


Kartonowy Ła-5 FN w skali 1:48 niestety przegapiłem możliwość ustalenia czyj to model.


Ten model z jeszcze mokrymi kalkami, bo Jakub zrobił nam przyjemność abyśmy zobaczyli jak wygląda model A-6 Intruder z Italeri w skali 1:72. Co prawda był to model z pudełka Tamiyi.


A teraz czas na duże rzeczy, Artur (nasz gość z Włocławka) pokazał nam jak się buduje plastikowe modele w skali 1:32. miło było popatrzyć na tą Fokę D, która niestety z małym uszczerbkiem, ale szczęśliwie przebyła drogę.


Następny model Artura to plastikowy Corsair w skali 1:48 w rzadko spotykanym malowaniu sił powietrznych Hondurasu.
Żałuję bardzo, że nie sfotografowałem Fokę A, która Artur przyniósł, była w trakcie budowy już z zamkniętą bryłą ale jeszcze przed wieloma detalami i malowaniem. To przecież najciekawsza chwila podglądania budowy modelu.

Teraz czas na kulminacyjny moment wieczoru, jakim był moment uhonorowania zwycięzcy konkursu "Świat w 1:48" jaki odbył się na forum.


Tomek odebrał gratulacje i model King Tigera w skali 1:48. Jak widać Wyróżnienie to sprawiło radość nie tylko Tomkowi ale i wszystkim pozostałym.


A oto nagrodzony model KW-2 z Hobby Bossa.


Plastikowy M-60 w skali 1:35, którego robi Rafał i cały czas na niego narzeka, niemniej widać jak model nabiera właściwych kształtów. Kosztuje to Rafała dużo pracy i korygowaniu błędów zestawu, ale z tego co widać, warto.


Na koniec zostawiłem model wieczoru, którego przyniósł Bartek. Plastikowy zestaw w skali 1:35. Sd.Kfz.251 z Flakiem na pace Uśmiech

Tematy spotkania jak zwykle bywa, różne, zależy gdzie się ucho przyłoży. Będąc na zapleczu przyłożyłem ucha w dyskusji o niemieckim lotnictwie II w.ś. a szczególnie okresu jego schyłku kiedy to nie radzili sobie z nawałą aliancką po wylądowaniu w Normandii.
W innym miejscu przyłożone ucho wychwyciło rozmowę o subtelnej różnicy w słownictwie, a wielkiej w odbiorze różnic pomiędzy krytyką, a krytykanctwem.
Ucho się napracowało przy dyskusji, chyba najważniejszej, bo ustalającej zasady naszego kolejnego konkursu modelarskiego, który odbędzie się już w kwietniu. Analizowane były pomysły zmienionej formuły sędziowania (chcemy zaprosić modelarzy do oceniania modeli), rozszerzenia klas w stosunku do poprzednich edycji (nie chcemy w pancerce łączyć skalę 48 z 72 lub 35).
Napracował się też Bartek, dzięki któremu mogliśmy na dużym ekranie obejrzeć sporo ciekawych filmików z pracami innych modelarzy.

W podsumowaniu można nadmienić, że było to ostatnie spotkanie. Ostatnie spotkanie przy ulicy Szerokiej 5. Budynek ten będzie zburzony, a biuro wraz ze sklepem będzie przeniesione na nowe miejsce przy ulicy Świętego Ducha 23.
Następne spotkanie odbędzie się 13 lutego, na które zapraszamy.

Powrót

Strona główna » Sklep » 201001