I kolejne spotkanie przechodzi do historii. Trzeba jeszcze parę słów o nim napisać i myśleć o organizacji następnych. Można napisać, że było to w jakimś sensie przełomowe, bo w nowym miejscu. Pożegnaliśmy się już z lokalem przy ulicy Szerokiej 5, będzie on wkrótce wyburzony a w jego powstanie nowy, strzelisty, nowoczesny. Na przełomie stycznia i lutego przeprowadzałem i biuro i sklep na nowe miejsce przy ulicy Św. Ducha 23. Było co robić nawet w sobotę przed spotkaniem montowałem ostatnie półeczki. Jakoś tam posklecałem i bez większych obaw można było gościć śmietankę modelarstwa z regionu. Pierwsza przybyła reprezentacja modelarni z "Przydomka"
 |
 |
| Łukasz, Mateusz, Mateusz i Eryk |
Łukasz, Mateusz i Eryk |
Ale wyjątkowo punktualne towarzystwo szybko zaczęło wypełniać początkowo puste pomieszczenie. Na stołach pojawiały się kolejne modele i stało się to co stać się musiało, mechanizm sam się nakręcał i pracował bardzo precyzyjnie. Przybyła reprezentacja forum modelarstwo.org.pl w osobach Tomka i Rafała, a także władze ISMR Adam, Michał, Marcin, Piotr, ... A po chwili zjawiła się też reprezentacja świata modelarskiego z Bydgoszczy. Samo spotkanie bardziej zbliżyło uczestników niż poprzednie, ponieważ do dyspozycji nie mieliśmy już pomieszczenia kuchenno-zapleczowego. Obawiałem się zagęszczenia, ale nie było najgorzej, jedynie wieszak nie wytrzymał naporu i podwinęła mu się nóżka. Następną rzeczą jaka różniła to spotkanie od poprzednich, nie było zorganizowanego stanowiska foto i nie było sesji fotograficznej modeli, co pozwoliło mi na poświęcenie więcej czasu na jakże cenne konwersacje towarzyskie. Tutaj mimo, że miejsca same stojące, nie łatwo było czuć się swobodnie. Doszło też do niecodziennego spotkania. Dwaj kuzyni Szymon i Tomek od dawna przychodzą na spotkania, pierwszy raz jednak byli razem Spóźnialski był Piotr, który szczęśliwie wygrał bitwę z zimą w muszli i ogłosił, że w jego knajpce toaleta jest już czynna więc zaprasza nas do siebie, co nam tam nie obiecywał, posunął się aż do strep-teasu, ale szybko się z tego wycofał. Wobec takiej niekonsekwencji jego propozycja została zignorowana. Andrzej, miłośnik modeli kolejowych, z radością oznajmił, że udało mu się przeciągnąć na ciemną stronę kolejnego modelarza (ciemna strona bo lokomotywy są ciemne, a często wręcz czarne). Czy mu się udało, zobaczymy. Pokazał nam swoje prace nad lokomotywą (robiło naprawdę imponujące wrażenie) wkrótce w galerii Hobby będzie można obejrzeć fotki. W kuluarowych rozmowach zarządu ISMR dyskutowana była sprawa Inowrocławskiego Konkursu Modelarskiego, termin wyznaczony został na 10-11 kwietnia (proszę sobie rezerwować ten termin bo naprawdę będzie warto przyjechać). Zapadła decyzja aby nie łączyć pancerki w skali 48 ani ze skalą 35, ani z 72. Planowane jest w sobotę 10.04 spotkanie modelarskie, gdzie z przyjemnością powitamy zawodników. Ponieważ poprzedni konkurs pokazał, że jest już za ciasno, planujemy przenieść konkurs do innych większych i jasnych pomieszczeń.
Następne spotkanie odbędzie się 13 marca, na które zapraszamy.
|